wtorek, 20 sierpnia 2013

Podziękowanie :)

Ponieważ jeszcze nie do końca sama poznałam możliwości bloggera ;) postanowiłam poprosić o pomoc w uatrakcyjnieniu designu mojego  bloga pewną BARDZO zdolną osóbkę:)
Tak .. przyznaję, że zupełnie przypadkiem trafiłam na Jej post na temat zmian, które pomaga wprowadzić osobom zainteresowanym:) Mowa o Joannie, którą znajdziecie tutaj

Dziękuję Tobie Asiu jeszcze raz BARDZO BARDZO :) Jestem naprawdę zadowolona z Twojej pracy :)

Za oknem deszcz.. caaaałyyy Boży dzień leje... i to nie zwyczajne kap kap ale bul bul bul achhh... niby przyjemnie, bo jednak chłodniej ale jednak żal, że słońce schowało się gdzieś wysoko nad chmurami.. wakacje dobiegają końca.. lato też.. a  "w czasie deszczu Dzieci się nudzą":) 
Na szczęście zawsze mam w zapasie jakąś tajną broń;) 

 Chwała temu, który wymyślił książeczki z naklejkami... :)

Filip za to wybrał  inny sposób na spędzenie nudnego dnia, i  po prostu połowę przespał.. 
Kiedy otworzył oczka i wydusił z siebie  słowo MAMMAAAA pobiegłam do Niego, żeby nie kusić losu 
( potrafi nieźle się rozkrzyczeć zaraz po przebudzeniu).
Tym razem jednak, zamiast przytulić się do Fila i usiłować dać mu jeszcze kilka chwil z Morfeuszem po prostu się roześmiałam...:)

kukuryykuuu jak nic;) "zdolne" to nasze sypialniane łóżko;) Cóż noo... najwyraźniej już pora wybrać się do fryzjera:)

piątek, 16 sierpnia 2013

Dorosłość to stan ducha..

Bycie Kobietą do czegoś zobowiązuje...Takk.. Jako mała Monisia z Kucykami na głowie zastanawiałam się wiele razy jak to jest być dorosłą? 
Kiedy wreszcie będę mogła założyć pierwszy biustonosz..buty na obcasach...wyjąć czerwoną szminkę z WŁASNEJ kosmetyczki, nie podkradając jej Mamie... 
No i pewnego dnia obudziłam się... zupełnie DOROSŁA.. leżał koło mnie Mały Chłopiec, który patrzył na mnie z wielką miłością i czekał, aż pozwolę Mu przytulić się do mojej piersi, która była już bardzo nabrzmiała od nadmiaru mleka.. Chwilę później do pokoju wbiegł drugi Chłopiec , położył się obok nas , pogładził mnie po włosach i powiedział "dzień dobry Mamusiu".. Wtedy już wiedziałam, że dorosłość, to nie ta cała otoczka gadżetowa, a stan ducha.. Byłam przepełniona miłością, spokojem... i czułam się TAK BARDZO DOROSŁA....