środa, 29 kwietnia 2015

Szczoteczki jednorazowe w przedszkolu - hit, czy kit?

Pamiętacie, jak pisałam Wam na fb, jaką mieliśmy sytuację w przedszkolu, dotyczącą mycia ząbków? 
Pewna Pani ( Mama) zdziwiona była okrutnie, że dzieci mają przynieść szczoteczki i pasty, bo po co? Czyżby to sanepid miał na to wpływ? Czy którychś z rodziców doniósł o niemyciu gdzie trzeba? 
Okazało się, że chodzi i o to, i o to,dodatkowo przedszkolanka również nie była z tego pomysłu zadowolona, ponieważ - jak uznała- KIEDYŚ już u nich dzieci myły ząbki, ale rozprzestrzeniały się bakterie. Nie wierzyłam w to, co usłyszałam, ale szczoteczkę i pastę - W KOŃCU- trzeba było przynieść. Po jakichś 3 tygodniach, maluchy po raz pierwszy umyły ząbki. 



poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Titanic zawsze kończy się tak samo

Podobno to zdarza się tylko raz w życiu. Takie inne, niezaplanowane, zupełnie ponadczasowe "coś", czego nie da się określić słowami. Nie szukasz, a samo przychodzi.. i nagle zaczynasz widzieć więcej. Martwisz się bardziej niż o siebie, i zmieniasz się - nie pod wpływem sugestii, a z potrzeby serca bo wreszcie widzisz swoje błędy. Te, których wcześniej nie dostrzegałaś. Widzisz nie dlatego, że ktoś wytknął je Tobie palcem, a po prostu był lepszy od Ciebie, a tylko przy dobrym człowieku można zmienić się na lepsze.. Ale Titanic zawsze kończy się tak samo.. musi utonąć.


środa, 8 kwietnia 2015

Matko, zacznij od siebie!

Potrzebna mi chyba taka wewnętrzna spowiedź.. Co by uwolniła moje myśli od czarnych scenariuszy. Nie chcę klepania po ramieniu. Nie potrzebuję słów otuchy chcę tylko, żebyście wiedzieli.. że ja wiem! Że jestem świadoma swoich błędów i korzę się sama przed sobą, bo mi wstyd. Bo nie jestem taką Matulą, jaką chciałabym być.

środa, 1 kwietnia 2015

I love my blog vol. 2

O mało brakowało, a bym się tam nie znalazła.. Ale sytuację uratował mój Dobry Duszek , któremu do końca życia chyba będę wdzięczna za to ;) Bo NIKT ( no... prawie nikt ;) ) nie ładuje moich akumulatorów tak jak te szalone Babulce! I nie mówię tylko o Ali i Patrycji, którym należą się wielkie brawa za kolejny udany event. Bo tą cudowną atmosferę tworzyła też reszta mam,należących do  blogosfery.