wtorek, 31 maja 2016

My blog My Passsion - najlepszy chill

Mocno ostatnio chilluję, czego nie kryję wcale przed światem. Nie mogłam sobie pozwolić na taki chill przez kilka ostatnich lat więc skoro teraz wreszcie - powiedzmy- stanęłam na nogi, korzystam z okazji i.. zapominam o tym choćby, że jestem Mamą. Tak było i tym razem. 


Pewno znacie, czytacie główną ( a właściwie jedyną ) sprawczynię całego zamiesznia. Nazwa bloga Marty jest strzałem w dziesiątkę bo szczerze mówiąc, nie wielu znam takich (pozytywnych) zakręciuchów jak Ona. Jak się uprze, to nie ma dla niej rzeczy niemożliwych i coś mi się obiło o uszy, że drugiej edycji My blog my passion miało nie być - a jednak była, dlatego z dużym dystansem podchodzę do zapewnień Maty, że tym razem to już na pewno koniec - sama do niedawna utrzymywałam, że więcej pikników nie będzie, ale przyznam szczerze, że nie wyobrażam sobie jak mogłabym z nimi skończyć. Wkładam w przygotowania mnóstwo pracy ale satysfakcja z udanego eventu jest tak duża, że szybko zapominam o nieprzespanch nocach ;) A jako, że i Martuśka się w roli organizatora sprawdziła IDEALNIE to jestem przekonana, że już za rok będzie zapraszała całą bandę ponownie :)

Ale wracając do meritum. Sponsorów była cała masa... no.. zobaczcie sami:


A ja wiem, jak trudno jest nakłonić firmę do współpracy. Także Marta - wielki szacun. Z pewnością dałaś z siebie wszystko, malowało się zmęczenie na Twoim buziolu ale jestem pewna, że nie żałujesz :)

Moje Bąki zostały u Dziadków, za sprawą Cioci Angeliki , która zabawiła u nas chwilę dłużej - szkoda, że tylko chwilę ale już za tydzień widzimy się ponownie, tym razem w chyba nawet bardziej sprzyjających okolicznościach  :D (nie mogę się już doczekać). Na miejsce dotarłyśmy szybko - ale to nie cała godzina drogi od Rodziców. Pewno byśmy się zgubiły - dwie takie wariatki zawsze muszą coś wykombinować - ale GPS nie pozwolił. ;) 

Zastałyśmy na miejscu zabieganą Martę:


Nieśmiało zaproponowałyśmy pomoc nie wiedząc właściwie, czy sobie jej życzy ;) Bo widzicie... ja to w sumie zawsze mam z tym problem. Wolę wszystko sama. Po swojemu. Nigdy z nikim niczym się nie dzieliłam - o robocie mówię  - i tak naprawdę pierwszą osobą, z którą się "dzielić" potrafię jest ... no.. kto ma wiedzieć, ten wie ;)

W każdym razie, po mniej więćej pół godziny zjechała się reszta fajnych Babek, które Marta zaprosiła na spotkanie. Miejscówka fajna: Restauracja Heaven

DUŻO prezentów, CAŁE mnóstwo mega czadowych kobietek, i rewelacyjna atmosfera. Tak, w zaledie kilku słowach opisałabym całe spotkanie. Czas płynął szybko - i żal było wracać do domu. 
FAjnie było posłuchać Kasi, która opowiedziała nam sporo ciekawych rzeczy na temat kamieni naturalnych, Była też zabawa z paluszkami w tle, a Roksana opowiedziała nam co nieco o kosmetykach





Widzicie ten tort? I te kanapki? Wyglądają..... nooo co tu dużo mówić :D Ale się nie dałam! Nie zjadłam ani jednej, tort też oddałam jakiemuś Maluchowi ;) I nawet puree ziemniaczane zostawiłam na talerzu zjadając jedynie grillowaną pierś i surówkę. O! To był idealny wstęp do mojego odchudzania. 
Idealna była też pogoda. I w ogóle - wszystko.. dopracowane w każdym calu. Marta - wielki szacun. TEgo jak wiele pracy trzeba włożyć w przygotowanie takiego eventu nie wie NIKT, kto sam nigdy nie spróbował. To uzależnia, prawda? ;) Obie o tym wiemy ;) 

A teraz.. popatrzcie sobie jakie cuda przywiozłam z Martuśkowego spotkania:























A to cała lista zacnych sponsorów:
OladiHand­Made KasiMoje rękodziełoSkarpe­cia­r­niaEva DecouDiag­no­sisIza Skar­bek dla dzieciWłas­nymi RękamiWłas­nymi ręekami Hand­madeSan­go­tradeSweet Home DécorRevi­ta­Lash Pol­skaPuz­zloveNasz skrawek ziemiDermo Future Pre­cis­sionRodzinkovo,Pluszaki ZwierzakiWydawnictwo OVOCookoff by Bookoff — ksie­gar­nia kuli­narnaMinky-CottonFeliceaWydawnictwo Videograf SADreams WydawnictwoWydawnictwo REA SJ,Wydawnictwo Wid­nokrągWydawnictwo WilgaEgmontWydawnictwo Czarna OwcaGrupa Wydawnicza Pub­li­cat SASłodki Dom Kinga MachajJulimexBal­neokos­me­tykiBiomania.pl,Home Sweet Home by SoniaOceanicPach­nąca SzafaKos­me­tyki CDSylvecoSil­ver Care,Man­u­fak­tura Porce­lanyTłocz­nia Mau­rerChocokissSzy­fonieraEcofanaberia.plBeyer — żuj zdrowoEkoflorka — słody­cze BIOPiramidki PopcropStema Pol­skaButik Cza­kuuMoje nowe butyKuferek PerełPszczela DolinkaBie­lendaCztery Pory RokuDucrayScan­dia Cos­met­ics,BarwaDeco­dermBis­pol Can­dlesEcoB­likOgrody SabinuArtysty­cznyZa­kątekkalina-sklep.plNail­makerLav­eraBIO-KRAINA.plMydełkowe LoveFarma żony — anioły z masy sol­nejDrogerie Pol­skiePlay — WearPlus dla Skóry

Marta - jeszcze raz WIELKI szacun, i BARDZO Tobie dziękuję za zaproszenie :) Teraz ja - z nieukrywaną przyjemnością - mam zamiar ugościć Cię na pikniku :) Do zobaczyska :)


4 komentarze:

  1. tort BOSKI a sponsorów baaardzo wielu. I dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. super spotkanie, podziwiam organizatorkę :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Łooo matko, skąd oni tylu sponsorów wytrzasnęli ?! ;) Ze zdjęć wnioskuję, że atmosfera była świetna, a dobre humory wszystkim uczestniczkom dopisały. Przede mną pierwsze tego typu spotkanie pod koniec czerwca i szczerze przyznaję, że trochę się obawiam i nie wiem, czego się spodziewać. Ja - taka szara mysz pośród tych wszystkich blogowych "wyjadaczek" ;) No nic, jakoś to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może to pomoże w zachowaniu porządku w torebkach :)

    OdpowiedzUsuń